IKEA udowadnia, że „chcieć to móc”

ikea

IKEA udowadnia, że dobrze opowiedziane historie, które wzbudzają emocje, są idealnym nośnikiem reklamowym. Budują emocjonalną więź między marką i klientem. Zachęcają do odwiedzenia sklepu i do kupna reklowanego towaru.

Nowy spot IKEA poruszy chyba każdego. Opowiada historię małego chłopca, który pragnie dosięgnąć czerwone pudełko umieszczone na wysokiej pułce w szafie. Sprytny chłopak, zdaje sobie sprawę, że jest za niski i podstawia sobie do szafy schodki aby zdjąć intrygujące go pudełko. Okazuje się jednak, że nawet na schodkach, wciąż brakuje mu kilku centymetrów aby je dosięgnąć. Czerwonym flamastrem zaznacza na framudze ile powinien mierzyć aby zdjąć pudełko z pułki. Zaznaczywszy cel, chłopiec decyduje pomóc naturze i przyspieszyć swój wzrost. Postanawia działać. Najpierw zaczyna ćwiczyć; potem ku zdziwieniu i wielkiej uciesze mamy, dzieciak je podwójne porcje jedzenia. Aby osiągnąć szybkie rezultaty postanawia wyczerpać wszystkie dostepne mu środki: widząc jak dziadek podlewa grządki, staje boso między roślinkami naiwnie wierząc, że dzięki wodzie urośnie tak jak dziadka warzywa. Wieczorem prosi tatę o zwiększenie długości jego łóżka. Ten posłusznie spełnia dziecięcą prośbę. Tuż przed spaniem, nasz bohater nie daje spokoju starszemu bratu, dopóki ten nie robi mu na głowie irokeza. Mały chłopiec wierzy, że dzięki nowej fryzurze zdobędzie kilka dodatkowych centymetrów. Zmęczony i przekonany, że zrobił wszystko co było w jego mocy aby urosnąć, zasypia. Rankiem postanwia sprawdzić czy jego wczorajszy plan zadziałał. Staje przy framudze ze zrobioną wczoraj czerwoną kreską i sam, mierzy swój wzrost. Pomiar nie jest zbyt poprawny. Chłopiec staje tyłem do framugi i rączką zaznacza swój wzrost. W momencie kiedy się obraca, aby zobaczyć rezultat, nieświadomie porusza ręką. Ta wędruje wysoko i zatrzymuje się na wysokości czerwonej kreski. Uszczęśliwiony dzieciak biegnie po schodki aby postawić je przed otwartą szafą i dosięgnąć czerwone pudełko. Widzimy jak ostrożnie stawia schodki przed szafą, wspina się na nie i… zdejmuje pudełko. Czy rzeczywiście chłopiec urósł? Nie, to dobry dziadek, który obserował zmagania wnuka, postanowił obniżyć pułkę aby chłopiec mógł poczuć satysfakcję, że sam osiągnął postawiony sobie cel.

Podsumowując, mamy przed sobą piękną, dobrze opowiedzianą historię, wyzwalającą moc pozytywnych uczuć i zarazem pełną „drugoplanowych bohaterów”, którzy wkradli się niepostrzeżenie do naszej podświadomości i stanowią już część opowiedzianej historii. Mamy na myśli chociażby rozkładane dziecięce łóżko, regulowane półki czy też drewniane schodki, na które nasz mały bohater stawał aby dosięgnąć półki. Bez nich, ta historia nie byłaby możliwa. Pozytywne emocje, które wyzwala  w nas mały chłopiec, probujący urosnąć kilka centymetrów w przeciągu jednego dnia, przenosimy nieświadomie także na rzeczy które stanowiły część tej krótkiej historii ze szczęśliwym happy endem.

Rezultat? Wiele osób, które obejrzało ten spot, stając w przyszłości przed decyzją o kupnie dziecięcego łóżka lub funkcjonanych mebli, pomyśli o IKEI. I o to w tym wszystkim tak naprawdę chodzi.

Tags

Related posts

*

*

Top